Dawno nie pisałam, co niestety nie oznacza, że moje cukry mają się dobrze. Właściwie już chyba z pół roku nie jest dobrze i ta sytuacja coraz bardziej mnie przytłacza.

Na początku lutego byłam u swojego diabetologa. Byłam jednoznacznie nastawiona na walczenie od zmianę insuliny. I na szczęście lekarz sam to zaproponował – “Wychodzi na to, że jednak rzeczywiście Mixtard na Panią nie działał” – oh reallly? :O Zmienił mi insulinę na Humulin M (też mix).

Napisałam o tym na forum.mojacukrzyca.org i dowiedziałam się, spadłam z deszczu pod rynnę. I to była prawda. Pierwszego dnia miałam ładny cukier rano, jakieś 140. A od następnego poranka wszystko “wróciło do normy” czyli do cukrów z czasów Mixtardu – od 200 do 300. I tak to trwa do dziś. Wieczorami ten sam problem. Bo jestem pewna, że gdy o 16 30 jem obiad, ten Humulin z 6 rano już nie działa. I chodzę spać z wysokim cukrem i błędne koło się zamyka.

Wiecie co? To naprawdę frustrujące. Zwłaszcza, że nie mam już nawet nadwagi (górna granica BMI wagi w normie). Dbam o dietę, staram się o ruch itp.

Tak się składa, że od marca będzie mi w firmie, w której pracuję, przysługiwać Luxmed, więc mam zamiar po raz kolejny zmienić diabetologa. Mam nadzieję, że w końcu trafię na kogoś, kto wyprowadzi mnie na dobrą drogę z cukrami poniżej 150, bo obecnie boję się, że to ostatnie pół roku może permanentnie zaszkodzić mojemu organizmowi.

No, to pomarudziłam. A jak u Was cukry, drogie Słodziaki?